Pokryta śniegiem choinka stoi w nocy przy witrynie sklepowej; rowerzysta przejeżdża obok na zaśnieżonej ulicy.
Historia

Świąteczne potrawy

Tradycyjne przysmaki i ulubione potrawy rodzinne

Niezależnie od tego, czy spożywasz uroczysty posiłek 24, 25 czy 26 grudnia, czy też po prostu zaczynasz podjadać już na początku miesiąca i nie przestajesz do Nowego Roku, istnieją pewne potrawy świąteczne, bez których po prostu nie ma Bożego Narodzenia.

przez
Beth Daley (otwiera się w nowym oknie) (Europeana Foundation)

Przyjrzyjmy się niektórym potrawom, które odzwierciedlają pochodzenie członków zespołu redakcyjnego Europeany.

Trzynaście deserów – tradycja z Prowansji

We francuskiej Prowansji (ojczyźnie Sabine, kierowniczki zespołu ds. zaangażowania odbiorców Europeany) tradycją jest podanie 13 deserów (tretze dessèrts) na zwieńczenie wigilijnej kolacji. Każdy należy skosztować przed 27 grudnia. Trzynaście potraw symbolizuje Jezusa i dwunastu apostołów, a spróbowanie każdej z nich przynosi szczęście na nadchodzący rok.

Wśród potraw powinny znaleźć się cztery rodzaje suszonych owoców, które symbolizują „quatre mendiants” (czterech żebraków), czyli zakony religijne – rodzynki dla dominikanów, orzechy włoskie lub laskowe dla augustianów, migdały dla karmelitów i figi dla franciszkanów. Są też daktyle, które reprezentują kraj, w którym żył i umarł Jezus, czarno-biały nugat symbolizujący dobro i zło, różne świeże owoce i inne słodkie przysmaki, takie jak Calissons d'Aix (słodycze z migdałów i melona) oraz Pompe à l'huile z wodą z kwiatów pomarańczy (które należy rozrywać ręcznie, a nie kroić nożem, aby nie sprowadzić pecha). Na stole można również znaleźć kandyzowane owoce, bugnes (smażone ciasto przypominające nieco pączka) lub oreillettes (chrupiące placki z ciasta), a także bardziej nowoczesne dodatki, takie jak bûche de Noël.

Trzynastu mężczyzn w kolorowych szatach siedzi przy stole, dzieląc się posiłkiem w wielkiej, słabo oświetlonej sali.
Okrągły stół ze świecami, owocami, ciastkami, orzechami i świątecznymi serwetkami przygotowany na uroczystą uroczystość.

Riz cantonais à la sénégalaise, świąteczne danie z Senegalu

Nasza koordynatorka kampanii, Marijke, urodziła się w rodzinie ghańsko-holenderskiej, a dorastała w Senegalu i we Włoszech. Jej Boże Narodzenie nie byłoby takie samo bez riz cantonais à la sénégalaise (ryżu kantońskiego po senegalsku) podawanego wraz z indykiem, nems (sajgonkami) i salade chinoise (chińską sałatką). To danie oparte jest na tradycyjnym kantońskim smażonym ryżu, wzbogaconym o smaki i składniki z Senegalu, takie jak nokoss – mieszanka cebuli, czosnku, ziół i chili. Zazwyczaj wymaga ono również dłuższego procesu gotowania oraz duszenia w celu wzmocnienia smaków.

Reklama Maggi Nokoss namalowana na ścianie w Meckhe (Senegal)
Trzy złote sajgonki ułożone na białym talerzu, a w tle zamazana miska z sosem.

Mince pies, świąteczne smakołyki z Wielkiej Brytanii

Mince pies są nieodłączną częścią brytyjskiej tradycji świątecznej od co najmniej 400 lat. Dla Beth (doradcy redakcyjnego Europeany) okres świąteczny nie zaczyna się, dopóki nie zje ona tego chrupiącego ciasta wypełnionego mincemeat: mieszanką suszonych owoców, brandy, przypraw i łoju. Pomimo nazwy, ciastka te nie zawierają mięsa, chociaż pierwotna receptura bazowała właśnie na nim oraz bliskowschodnich przyprawach, które krzyżowcy przywieźli do Wielkiej Brytanii w XII wieku. W XVIII wieku mince pies przekształciły się z wytrawnej przekąski w słodki deser. Uważa się, że przyprawy, takie jak gałka muszkatołowa, goździki i cynamon, symbolizują dary ofiarowane przez Trzech Króli, a ciasto reprezentuje powijaki dzieciątka Jezus. Istnieje mit, że Oliver Cromwell próbował zakazać mince pies w latach 50. XVII wieku i rzeczywiście parlament próbował położyć kres obchodom Bożego Narodzenia w 1647 roku, ale nie trwało to długo – podobnie jak mince pies w domu Beth!

Kratka do studzenia wypełniona różnymi domowymi ciastkami z nadzieniem, niektóre z nich ozdobione gwiazdkami z ciasta, a inne posypane cukrem pudrem.
Ilustracja przedstawiająca stworzenie z głową ptaka niosące na tacy duże ciasto z twarzą, stojące na schodach.

Barszcz z uszkami – świąteczne danie z Polski

Barszcz z uszkami to danie, bez którego Maggy, nasza koordynatorka ds. treści i wystaw, nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia. Uszka to małe pierogi nadziewane zmielonymi grzybami.

Barszcz czerwony jest jedną z ulubionych polskich zup, ale wersja wigilijna jest nieco inna. Przepis wykorzystuje bulion warzywny i wodę z gotowania grzybów. Reszta smaku pochodzi z zakwasu przygotowywanego z buraków. Grzyby użyte do przyprawienia bulionu są następnie wykorzystywane w pierogach.

Akwarela przedstawiająca kilka brązowych grzybów skupionych razem na jasnym tle.

Maggy przejęła również niektóre włoskie tradycje od swojego męża i obecnie włącza panettone do swoich świątecznych rytuałów. Niektórzy jedzą panettone z serkiem mascarpone lub kremem pistacjowym, ale Maggy wybiera coś lżejszego i podaje je samo, jedynie lekko podgrzane. Zaleca włożenie go na chwilę do rozgrzanego (np. po upieczeniu świątecznej lasagny!), ale wyłączonego piekarnika. Jeśli piekarnik nie był używany, można nawet położyć panettone na kaloryferze na 10-15 minut. Następnie ciasto należy pokroić na kawałki i zjeść popijając winem musującym (spumante).

Kawałek panettone na talerzu, z całym panettone, butelką prosecco i kieliszkiem w tle.

Przyprawiona wołowina, świąteczny klasyk z Irlandii

Dla Adriana, naszego kierownika ds. kolekcji z Irlandii, przyprawiona wołowina (mairteoil spíosraithe) to danie, które przywołuje ducha Bożego Narodzenia. Jest to rodzaj solonej wołowiny, marynowanej w przyprawach (np. pieprzu, ziele angielskim i jałowcu lub cynamonie, goździkach, imbirze, kwiatu muszkatołowym i gałce muszkatołowej) i duszonej lub gotowanej. Jest to tradycyjne danie bożonarodzeniowe lub noworoczne w Irlandii.

James Joyce wspomina o tradycji spożywania solonej wołowiny w Boże Narodzenie w swoim opowiadaniu „The Dead”.

„Na jednym końcu stołu leżała tłusta brązowa gęś, a na drugim, na podkładce z pogniecionego papieru posypanej gałązkami pietruszki, leżała wielka szynka, pozbawiona zewnętrznej skóry i posypana okruchami skórki, z elegancką papierową falbanką wokół golonki, a obok niej leżała okrągła przyprawiona wołowina”.

Adrian nie będzię przygotowywał przyprawionej wołowiny w ramach świątecznego posiłku – który, jak widać w opowiadaniu Joyce'a, zawiera już sporą ilość mięsa – ale na pewno zje ją w którymś momencie podczas świąt.

Pokrojona pieczeń wołowa z pieprzową skórką na blasze do pieczenia, z soczystym różowym środkiem.